Spotkanie z Przemysławem Borkowskim w Bibliotece Publicznej w Grójcu

borkowski male„Pisanie jest jak układanie mozaiki z potłuczonych talerzy".

14 marca 2019 roku gościem Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Grójcu był pisarz, poeta, felietonista, kabareciarz, czyli Przemysław Borkowski. Autor m.in. cyklu kryminałów z psychologiem Rozłuckim w roli głównej: „Zakładnik” (2017r.), „ Niedobry pasterz” (2018r.) Spotkanie tradycyjne poprowadziła Dyrektor Biblioteki – Kinga Majewska.

 

 

 

Borkowski dzieciństwo i młodość spędził w Dywitach, potem mieszkał w Olsztynie. Następnie studiował filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim i tu zaczął swoją przygodę w Kabarecie Moralnego Niepokoju. Teraz Przemysław Borkowski spełnia swoje marzenie o pisaniu. Pisarz to zawód wyjątkowy – twierdzi rozmówca – bo za wyjątkiem kilku najbardziej poczytnych autorów, wyjątkowo mało płatny ;)

Swój pierwszy tekst popełnił mając pięć lat, było to 4 stronicowe opowiadanie o Zawisza Czarnym, żaglowcu, który utonął. Niestety, egzemplarz nie zachował się. Studiując polonistykę fascynował się poezją, zaczął pisać i publikować w założonym m.in. przez siebie czasopiśmie uniwersyteckim. Jak twierdzi, nie było zainteresowania jego wierszami, jak również lirykami pozostałych kolegów z kabaretu. Razem postanowili więc napisać melodię oraz programu do tychże wierszy. W efekcie odnieśli sukces środowiskowy. Pierwszy program zatytułowany „Królewna, Rycerz i Smok”, miał premierę w karnawale 1994, na Wydziale Polonistyki UW w sali nr 4. Tak rozpoczęli przygodę z kabaretem, która trwa do dzisiaj. Tekstów, pisanych przez Roberta Górskiego, uczą się w busie, garderobie, bywa że pomylą kwestię lub zapomną – wówczas jest jeszcze zabawniej – powiada rozmówca. Na pytanie Kingi Majewskiej z czego Polacy śmieją się najczęściej, Borkowski odpowiada, że z szeroko pojętej obyczajówki (relacji zięć- teściowa, żona – mąż itd.).

- Brać prawdziwe rzeczy i tworzyć nieprawdziwą historię – to sposób Przemysława Borkowskiego na pisanie książki, które z kolei porównuje do układania mozaiki z potłuczonych talerzy. Książka to nie jest prawdziwa historia – wyznaje, ale summa zasłyszanych opowieści, wspomnień, obserwacji. Przyznaje również, że niemal każda z postaci ma swój pierwowzór.

Borkowski jest również autorem sztuki „Prawdziwe życie”, którą następnie adaptował dla Teatru Polskiego Radia. To taki "soft-thriller" psychologiczno-filozoficzny – twierdzi – mocniejszy narkotyk, większy haj.

Zapytany przez Kingę Majewską o plany pisarskie, zdradził, że planuje czwartą część kryminału z psychologiem Rozłuckim w roli głównej (trzecia część przygotowana do druku ukaże się tuż przed wakacjami). Bohater-morderca kolejnej, czwartej części zostawiał będzie na miejscu zbrodni swoje wiersze… Ponadto Borkowski nosi się z zamiarem popełnienia powieści historycznej, której akcja osadzona zostanie na pograniczu polsko-ukraińskim w czasach rewolucji październikowej.

Nie mogło zabraknąć pytania odsyłającego do ulubionych pisarzy rozmówcy. Obok zagranicznych nazwisk z zakresu literatury kryminalnej (Agatha Christie, Jo Nesbo) autor sięga po publikacje pisarzy, których twórczość poznał na studiach polonistycznych, i są to: Barthes, Homer, Wyspiański, Gombrowicz, Bułhakow, Czechow.

W dalszej kolejności uczestnicy zadawali pytania rozmówcy. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze. Gość Biblioteki to skromny i dowcipny rozmówca, który – jak twierdzi – lubi robić dwie rzeczy jednocześnie: grać w kabarecie i pisać książki, bowiem jak dalej wyznaje – kabaret to najlepsza praca na świecie, a pisanie to druga najlepsza praca na świecie ;)

Tradycyjnie po spotkaniu można było zakupić książkę autora oraz otrzymać imienną dedykacje.

Katarzyna Gaczyńska

borkowski z dyrektor biblioteki

borkowski z czytelnikai podpisuje ksiazki

borkowski zdjecie z bibliotekarzem