Śpiewanie i pisanie to są moje dzieci. Spotkanie z Urszulą Dudziak w Bibliotece Publicznej w Grójcu

urszula dudziak male14 lutego 2019 roku sala Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Grójcu została wypełniona po brzegi, gromadząc licznie publiczność, gościła bowiem światowej sławy wokalistkę jazzową, kompozytorkę i pisarkę – Urszulę Dudziak.

Spotkanie zainaugurowała Dyrektor Kinga Majewska wraz z Burmistrzem Grójca – Dariuszem Gwiazdą, który wręczając artystce w dowód uznania bukiet kwiatów, wyraził przekonanie, że wieczór ten dostarczy wszystkim niezapomnianych wrażeń.

 

Urszula Dudziak to wybitna piosenkarka jazzowa, autorka słynnej piosenki Papaya, którą tańczyły całe Filipiny i Ameryka Południowa. Nagrała ponad pięćdziesiąt płyt, scenę dzieliła m.in.:                   z Tomaszem Stańką, Stingiem, Bobbym McFerrinem. Komponuje, aranżuje, śpiewa. Ale muzyka to tylko część Urszuli Dudziak. – Kocham śpiewać i kocham pisać – powiada artystka. Śpiewanie i pisanie to są moje dzieci – dodaje. Przygodę z pisaniem zaczęła na obozie harcerskim w 1960 roku, podczas którego prowadziła pamiętnik. Robi to nieprzerwanie, do chwili obecnej (od 2010 roku prowadzi pamiętnik w Wordzie). A ponieważ pamięć jest wybiórcza, jak twierdzi, pisząc książki wraca do opowieści zgromadzonych na kartach pamiętników. Bezcenne.

Czwartkowe spotkanie z tą niezwykle pogodną artystką z wyjątkowym poczuciem humoru, odbyło się z okazji premiery jej najnowszej książki Wyśpiewam Wam więcej…(Wydawnictwo Agora, KAYAX, Warszawa 2018). To już kolejna publikacja autorki. Wcześniejsza - Wyśpiewam Wam wszystko…(KAYAX, Warszawa 2012), okazała się bestsellerem. Najnowsza książka jest jej kontynuacją. To bogata w inspirujące historie, anegdoty oraz maksymy i sentencje życiowe lektura. Najważniejszym jej przesłaniem jest to – jak pisze sama autorka – żeby wszyscy uświadomili sobie fakt, że należy nam się radość, spełnienie i szczęście bez względu na to, gdzie jesteśmy, co robimy, jak nam się powodzi i w jakim jesteśmy wieku. Pokaże Wam – kontynuuje artystka – jak to się robi i gdzie drzemie sekret mojego dobrego samopoczucia na co dzień.

„Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasz myśli” (Marek Aureliusz).

Wielokrotnie podczas spotkania Urszula Dudziak powtarzała, że kluczem do bycia szczęśliwym, cieszenia się życiem i sukcesu jest nasz dobry stan umysłu, nieobciążony zbędnymi, natrętnymi myślami. Zdaniem artystki trzeba wystrzegać się takich myśli, gdyż mają moc materializowania się, myśli bowiem przekładają się na słowa, a w dalszej kolejności na charakter, uczynki, determinują nasz los. Ów dobry stan umysłu pomaga jej również utrzymać aktywność fizyczna. Dudziak gra w tenisa   ( jak twierdzi jest trzecia w swojej kategorii wiekowej), skacze również na skakance oraz trampolinie, ponadto robi około 10 tyś. kroków dziennie. Autorka wierzy, że lektura jej książki zmieni myślenie u tych, którzy zadręczają się myśleniem o upływającym czasie, że potraktują starzenie się jako naturalny proces, że zaczną celebrować każdy moment swojego życia i promienieć pięknym światłem, które każdy w sobie ma, ale nie każdy wie jak je uwolnić.

„Swój wiek noś jak koronę”.

Urszula Dudziak nie ukrywa swojego wieku, wręcz przeciwnie. Ma skończone 75 lat, mówi o sobie, że jest młoda z długim stażem, mądra, inteligentna, piękna, czuje się świetnie. Zna swoją wartość. Bez wątpienia – zaraża pozytywną energią. Jest zakochana, zaręczona (z kapitanem żeglugi wielkiej Bogdanem Tłomińskim) i szczęśliwa. Realizuje aktualnie równolegle różnorodne projekty muzyczne i książkowe (pisze o swoim byłym partnerze Jerzym Kosińskim), buduje dom na wsi pod Siedlcami (wcale nie na złość tym osobom, które pukają się w czoło twierdząc: „Kupcie sobie brzozową trumienkę, zamiast budować dom. Chyba zwariowaliście”). – Chcę zmienić nastawienie do życia tych kobiet, powiada Dudziak – które myślą, że w pewnym wieku powinno się przestać marzyć o miłości i zaakceptować dwa słowa – nie wypada, towarzyszące im na co dzień. Artystka zaprzecza stereotypowemu myśleniu i robi wszystko na przekór stagnacji, zgodnie z głoszoną przez nią zasadą: „Po to przekwitacie, by rozkwitnąć na nowo. Patrzcie na mnie”.

„Wolę być szczęśliwa niż mieć rację”.

Sentencja ta, jak twierdzi Urszula Dudziak, przydaje się podczas kłótni o drobiazgi z aktualnym narzeczonym – Bogusiem. Są razem siódmy rok, po takim okresie znają się dość dobrze. – Wiem, czego mogę się po nim spodziewać – powiada artystka. To relacja partnerska bliska ideału, twierdzi Dudziak, dlatego chętnie dzieli się doświadczeniem i opowiada o pielęgnowaniu związku na łamach swojej najnowszej publikacji. Do zbudowania takiego idealnego związku – zdaniem rozmówczyni – potrzebne są dwie osoby, które mają swoje odrębne małe światy i jeden wielki, wspólny.

Spotkanie było wyjątkowo inspirujące i wyzwalające wiele pytań od jego uczestników. Artystka swoje opowieści życiowe przeplatała zabawnymi anegdotami, ważnymi sentencjami, fragmentami utwór wokalnych i recytacją własnego wiersza. To osoba niezwykle charyzmatyczna, silna, pełna energii, pasji. Kochająca ludzi i świat.

Tradycyjnie po spotkaniu można było zakupić publikacje artysty, tym razem były książki, audiobooki i płyty tej nieposkromionej, nie tylko w muzycznych aktywnościach rozmówczyni.

Katarzyna Gaczyńska

urszula dudziak z mikrofonem

urszula dudziak goscie na spotkaniu

urszula dudziak burmistrz i dyrektor biblioteki dziekuja artystce zaspotkanie

urszula dudziak zdjecie z pracownikami biblioteki