I nagroda w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Laur Jabłoni 2018” organizowanym przez Bibliotekę Publiczną w Grójcu

Adam Wojciech Stępiński  godło „Rodak”

 

Siemion

Wykarmiony lipcową ambrozją
Ukołysany, ululany, wylelany
Wyrósł jako lirnik

I przyszedł wieczorem w Anny
W lnianej bieli
Siemionowej poświacie

Bochen poezji Norwida Tuwima i Różewicza
Szczodrze łamał
Przydając prawdę własną

Raczył nas winem
Słodkim dojrzałą mądrością
A wiersze jak krople liryki

Spadały na trawę
Iskrząc w wieczornym chłodzie
Ogrodów w Petrykozach

 

Wigilia 2008

Spełniło się, przybyłem na Wiliją
Siemionową na Petrykozach.

Jak drzewiej bywało, oj bywało…
Śnieg pobielił dwór, … śnieg…
Gałęzie lipom zgrabiały na mrozie.

Więc tym prędzej do wrót,
Do środka, gdzie już kolęda lula.
Piżmo futer bogatych nad zapach
Jabłek grójeckich w koszach, w sieni

Kośmiński karp struchlały w galarecie,
Śledzie pławią się w oliwie.
Gorący barszcz krwawi, sianko
Pod białym obrusem w jadalnym.

A w salonie prawdziwi kolędnicy
Ze wsi, z sąsiedztwa przyszli,
Z szopką  i gwiazdą świetlistą

A potem rozlała się poezja
Na nuty, świerk, na serca
Na dobro w Was.

 

Litania do Matki Boskiej Lewiczyńskiej

 

Boża Matko i nas wszystkich,
Niepokalanie Spełniona
W przebiśniegach i zawilcach

                                                               Módl się za nami …

Matko Boża Wiosenna,
Objawiona w oczach
Fiołków i szafirków

                                                               Módl się za nami … .

Mario Święta i Pokorna,
Wsłuchana w zwiastowanie
Skowronków i wróbli.

                                                               Usłysz prośby nasze … .

Niepokalana święta Dziewico,
Drżąca o piąstki pączków
W poranki z przymrozkiem.

                                                               Tchnij wiosennym ciepłem … .

Mario o cierpliwym obliczu,
Ucisz niespokojne serca
Jaskółek i wiernych Tobie

                                                               Módl się za nami … .

Panno Przeczysta
W radości wirujących płatków
Okwitłych jabłoni i czereśni.

                                                               Broń nas od zmazy grzechu… .

Panno Przesłodka
Osłódź uśmiechem kompot
Z barbarzyńskiego rabarbaru.

                                                               Ratuj nas w potrzebie

Mario Święta Królowo,
Dostojna we fiolecie bzów
I rozradowaniu jaśminu.

                                                               Módl się za serca smutne

 

Na wsi

… pachnie: skoszona łąka ;
Ciepłym mlekiem w obórce;
z parnika kartoflami, ospą
okraszonych, ubitymi tłukiem.

Na talerzu te nasze powszednie,
ze słoniną, stopioną na patelni
od Cyganów, z mlekiem zsiadłym,
do syta, do bólu brzucha.

xxx

Letni obiad: jogurt naturalny,
Młode ziemniaki z koperkiem.
Skwarki ? – to już wspomnienie:
Wsi, siana i pierwszego grzechu.

xxx

W kartoflanych zmarszczkach
widzę matczyną twarz, każdej
jesieni coraz mniejszą, pod
czarną chustką zawiązaną na
                            wieczność.

 

Babcia

Jest drobinką w smudze
słońca od okna
zwiędłymi wargami
bezgłośnie modli się
przesuwa paciorki różańca
między zbolałymi palcami
dotykając tajemnicy Nieba

Święta moja babciu
ze wsi Gośniewice
wspomnij na mnie
jadącego metrem
wyznającego prawdę
Internetu ufającego
w moc lajków
oczekującego
na komentarze
pogrążonych w szumie
wirtualnego świata