Spotkanie autorskie z Moniką Sawicką w Bibliotece Publicznej w Grójcu

monika sawicka dyrektor biblioteki wrecza kwiaty autorce
Pani Monika Sawicka to autorka bestsellerowych powieści dla dzieci i dorosłych. W Bibliotece Publicznej w Grójcu mieliśmy zaszczyt gościć pisarkę 14 września 2017 r.

 

Autorka przedstawia się w sposób bardzo ciekawy i oryginalny, z dystansem do własnej osoby. Zadebiutowała powieścią „Kruchość porcelany”. Powieścią, którą autorka napisała na podstawie swoich doświadczeń życiowych: „Jest to w dużym stopniu moja historia, autobiograficzna powieść, nie w 100 % ale główny wątek, czyli problem przemocy domowej był. Był moim problemem przez bardzo wiele lat.”  Napisanie tej powieści było też sięgnięciem po światło rozjaśniające życie a przelanie słów na papier, było pewnego rodzaju uwolnieniem się od przeszłości i wydarzeń, ale także zdystansowanie się do tego, co się wydarzyło w jej życiu. Aktualnie autorka napisała 16 książek a niedługo ukaże się kolejna.

Pani Monika pisze książki o miłości, takie, które nie są romansami, bo to zupełnie coś innego. Tę miłość – emocję, o której pisze, dodatkowo sobie utrudnia. Pisarka tak mówi o swoich książkach:” Czasami stosuję zabieg celowy, gromadzę te historie, po to żeby osiągnąć określony efekt. Po to żeby wstrząsnęły czytelnikiem a dzięki temu, być może, pomogły czytelnikowi, który wie po co sięga, uporać się z pewnymi zamiecionymi pod dywan problemami.”

Tytuł spotkania nosił nazwę - Miłość niejedno ma imię i dlatego Pani Monika zapytała nas czy wiemy i czy  zastanawialiśmy się kiedyś nad tym CZYM JEST MIŁOŚĆ?
Odpowiedzi na to pytanie udzieliła nam sama. Otóż miłość jest chorobą, chorobą umysłową, związkiem chemicznym i narkotykiem, pochodnym amfetaminy a substancja, która powoduje u nas motylki w brzuchu nazywa się fenyloetyloamina. Miłość powoduje, że tracimy rozum. Jest to emocja bardzo silna, najsilniejsza, jaką mamy i stoi w tym samym stopniu w opozycji do nienawiści. Plusem zakochania, jak powiedziała Pani Monika, jest nieistniejące łaknienie, bo przecież karmimy się miłością. Co również ciekawe, poza tym kiedy jesteśmy zakochani mamy zaburzony zmysł słuchu i wzroku. Miłość to temat bez dna, temat piękny, ale nie raz bardzo trudny. Ma różne oblicza i cały czas ewoluuje. Autorka porusza również temat wspomnianej wcześniej przemocy domowej i alkoholizmu. Opowiada jaki wpływ ma na nas środowisko, w którym żyjemy. Jaki wpływ ma przede wszystkim na nasze dorosłe życie to co dzieje się w naszym domu i to jak zachowują się nasi rodzice. Namawia też by nie milczeć, by mówić głośno, jeśli ktoś nas lub kogoś krzywdzi. Pani Monika cudownie opowiada o jasnej, ale też o ciemnej stronie miłości.
Kiedy autorka podróżuje i spotyka się z czytelnikami mówi, że bardzo się cieszy, kiedy na spotkaniu są również osoby, które nie znają jej książek, bo dzięki temu czytelnik i autorka są na tej samej pozycji wyjściowej. A dlaczego? Jak mówi Pani Monika, kiedy czyta się książki danego autora próbujemy wyobrazić sobie jak wygląda ta osoba, która tą książkę napisała, czym jeszcze się zajmuje, jakim jest człowiekiem, w jaki sposób żyje. Kiedyś właśnie tak było, że wyobrażaliśmy sobie autora przez pryzmat tego jak pisze swoje książki. Podczas spotkań autorskich przy pierwszej styczności z autorem mogliśmy porównać to jak sobie go wyobrażaliśmy a jakim widzimy go w rzeczywistości.  Najważniejsze jest to, że to my czytelnicy zadecydujemy czy będziemy chcieli poznawać autorkę lub autora lepiej czy wystarczy nam to, co jest.  Na koniec spotkania Dyrektor Biblioteki Kinga Majewska podziękowała autorce za przybycie i wręczyła bukiet kwiatów.

Podsumowując, pamiętajmy, miłość ma przeróżne oblicza, ale to od nas zależy, które z nich wybierzemy. Warto, aby tak piękne słowo i uczucie miało również cudowny wpływ na nasze życie a nie odwrotnie.

Dziękujemy Pani Monice Sawickiej za cudowne spotkanie autorskie.

monika sawicka przedstawienie autorki przez dyrektor biblioteki

monika sawicka autorka na spotkaniu pokazuje swoje ksiazki

monika sawicka autorka podpisuje ksiazki

monika sawicka zdjecie z dyrektor biblioteki