Wyróżnienie w XXXVII Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Laur Jabłoni ‘2017”

Wiersze zdobywcy wyróżnienia w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Laur Jabłoni ‘2017” – pana Karola Graczyka z Torunia.

Godło „Betonowy gołąb”

Przedwiośnie

Im cieplejsze są zimy, tym dłużej trwają. Rośliny
kładą się w donicach, jakby je przysypać hałdą węgla.

Poza czernią, jest jeszcze szarość nieba – cały świat
przykrywa jedna wielka chmura. Trzyma nas tylko to,

że inni mają nad sobą tę samą chmurę. Węgiel nie puszcza
roślin, rośliny umykają zwierzętom, aż wymrą wszystkie.

My będziemy pierwsi. Za rogiem czai się czarne słońce.

 

Mokra twarz

Wieczorem w kałużach powoli umierał deszcz,
w oknie dym papierosa mieszał się ze smogiem.
Na twojej twarzy pojawiła się kropla świeżej rosy.

Następny poranek zalał się mgłą tak gęstą,
jakby przed obiektyw wylać karton mleka.
Jeżeli ty nie jesteś porankiem, nic nim nie będzie.

Znamy wszystkie odpowiedzi, ale nie umiemy
zadawać pytań, więc świat przelewa się przez palce.
Stoimy w tym samym oknie, ale w różnych miastach.

Najciemniej jest tuż przed świtem, najryzykowniej
pół kroku od siebie. Jeśli nie zagramy, nikt z nas
nie przegra. Jeśli jednak – być może nie będzie zwycięzcy,
po prostu jedno z nas przegra znacznie wolniej.

 

Kraty – karty

Kto mówi o blokach betonowe osiedle
nie siedział nigdy w ciupie. Po prawdzie
bardziej się tu leży lub chodzi, niż siedzi.
Częściej leży, niż śpi, częściej stoi, niż chodzi.

Tutaj beton sypie się na głowę podczas snu,
jeśli śpisz na dolnej pryczy, a nad tobą
śpi Klocek i wiercąc się szczypie ścianę
prętami łóżka. Przegrałem górną w karty,
niestety od tasowania nie przybywa asów.

Mawiają tu, że pewna jest tylko śmierć,
podatki i liczenie więźniów. Ochrzcili mnie
świętym, kiedy podczas jednego z liczeń
głowę miałem obsypaną porannym, betonowym
kurzem. Wyglądałem jak anioł śmierci,

ale aniołem nie jestem. Na rozprawie jeden rzucił
zabijając mordercę, stałeś się mordercą.
Filozof wśród książek. Będę tu gnił
dokładnie tak samo, jak gniłbym na zewnątrz.
Tutaj gnije się tak samo, tylko nieco szybciej.