Ku Polsce idziemy przez krwawe stygmaty...Spotkanie w grójeckiej Bibliotece

marcin laszczynski malezdjecieBiblioteka wspólnie z Publicznym Gimnazjum w Grójcu uczestniczy w projekcie Instytutu Pamięci Narodowej – Rogate dusze. Podczas spotkań uczniowie zapoznawać się będą z postawami młodzieży w trakcie przełomowych wydarzeń historycznych. Wykłady mają również uświadamiać fakt, iż młodzież jest trwałym składnikiem procesów historycznych i należy te procesy świadomie kształtować.

            Pierwsze spotkanie „Ku Polsce idziemy przez krwawe stygmaty...”, czyli budowanie Niepodległej” było dla młodych ludzi lekcją o determinacji i ofierze młodzieży dążącej do odzyskania i utrzymania niepodległości Polski.

Pan Marcin Łaszczyński z IPN-u na wstępie wyjaśnił słowo „stygmaty”. Określenie to stosowane jest w niektórych religiach do określenia ran będących symbolem szczególnego związku z Bogiem. Cytat z tytułu spotkania zapożyczony jest z przemówienia do kobiet, które żegnały swoich bliskich, najczęściej synów, idących na front I wojny światowej. Śmierć bliskich na zawsze pozostawała niegojącą się raną. Młodzi ludzie nie mieli wątpliwości, że wolność jest nadrzędną wartością. Dlatego wśród ochotników było ich tak wielu.  Często byli za młodzi, aby walczyć z bronią w ręku. Najmłodsi szkoleni byli do zdobywania informacji. Nie brakowało wśród ochotników także kobiet. Jeszcze przed 1914 rokiem kobiety zasilały Związki i Drużyny Strzeleckie, przygotowując się do służby sanitarnej i kurierskiej, a także do prac wywiadowczych. Były i takie, które dostawały się różnymi sposobami na pierwszą linię. Przebierały się w męskie ubrania, obcinały włosy, oszukiwały komisje lekarskie.

            Młodzież wysłuchała opowieści właśnie o takiej dziewczynie – Marii Błaszczykównie, która udając chłopca zaciągnęła się do wojska, o jej niespełnionej miłości do kolegi, o ich śmierci i wspólnym grobie.

            Największe wrażenie na uczniach zrobiły opowieści o warunkach, w jakich walczyli żołnierze na frontach I wojny światowej. Dowiedzieli się o syndromie gnijącej stopy czy dlaczego najbardziej irytujące były mokre zapałki. Najgorszy był czas świąt. Wigilia w ziemiance w brudzie i zimnie. A jednak młodzi ludzie często uciekali z domu, aby iść do wojska na front. Wiedzieli, że to jedyny sposób, aby wywalczyć wolność Ojczyźnie.

            Mamy nadzieję, że wykład pana Marcina Łaszczyńskiego był dla uczniów interesujący. Tym bardziej, że nie był on standardowy. Była to rozmowa, w której uczniowie czynnie i chętnie uczestniczyli. Na zakończenie uczniowie mieli za zadanie ułożenie puzzli. Każda z układanek przedstawiała scenę z życia wojennego żołnierzy.

            Serdeczne podziękowania składamy pani Teresie Naduk – zastępcy Dyrektora Publicznego Gimnazjum w Grójcu – za pomoc w organizacji spotkania.

marcin laszczynski dyrektor biblioteki zapowiada goscia

marcin laszczynski gosc zaczyna spotkanie

marcin laszczynski uczniowie skladaja ukladanke

marcin laszczynski ukladanka