15 stycznia - rocznica wyzwolenia Grójca

Już 1 września Luftwaffe ostrzelało lotnisko polowe w Drwalewie. 6 września konwój dostarczający zaopatrzenie dla jednostki polskich myśliwców, które dotarły do Drwalewa został zaatakowany przez niemieckie bombowce. Następnie skierowały się one na Grójec i obrzuciły bombami dworzec kolejowy niszcząc kilka wagonów i część budynków stacyjnych. Bomby trafiły również w kościół, zniszczyły jego dach i wyposażenie. Trafiony został również Młyn Motorowy przy ul. Mogielnickiej. Pod gruzami zginęło 50 osób. Prawie 40 budynków mieszkalnych przy ul. Radomskiej, Mszczonowskiej, Warszawskiej i Skargi zostało zniszczonych.

Grójec wszedł w skład dystryktu warszawskiego Generalnej Guberni. Niemcy wprowadzili w miejsce polskiej administracji własną. Starostą był Niemiec, burmistrz Antoni Wojdak był jednak Polakiem. Koło budynku starostwa zbudowano garaże i basen. Mogli jednak z niego korzystać tylko Niemcy.
W Grójcu było kilka rodzajów policji;
- porządkowa ("granatowa"), służyli w niej funkcjonariusze przedwojennej policji państwowej. Nadzorowali społeczność żydowską, a także ściąganie podatków oraz pilnowali obowiązkowych dostaw żywności. Część z tych policjantów należała do ruchu oporu i ratowała wiele osób, w tym Żydów przed aresztowaniem. Jednym z nich był komendant powiatowy policji granatowej kpt. Maciej Gabała, który w Armii Krajowej był szefem kontrwywiadu Obwodu Grójec - "Głuszec". Został on aresztowany, jednak AK go odbiło;
- ściganiem przestępstw kryminalnych zajmowało się kripo (przy zbiegu dzisiejszej ul. Niepodległości i Krótkiej), później utworzono również gestapo z siedzibą w budynku Caritasu przy ul. Mogielnickiej;
- do zwalczania partyzantki służyło schupo (u zbiegu ulic P.Skargi i Szpitalnej);
- do działań represyjnych służyła jednostka Sonderdienst, złożona z volksdeutschów, stacjonowała w budynku poczty.
Ogółem podczas okupacji w Grójcu i jego okolicach przebywał ok. 1000 Niemców.

Obywatele Grójca działali w podziemiu cywilnym i wojskowym. Warsztaty rzemieślnicze, sklepy i restauracje służyły jako punkty kontaktowe. Lekarze i farmaceuci gromadzili zapasy leków, środków opatrunkowych, szkolili sanitariuszki. Wystawiali fałszywe świadectwa lekarskie ratując ludzi przed wywózką na roboty do Niemiec, udzielali pomocy rannym żołnierzom AK.
Jedną z najbardziej zaangażowanych grup byli nauczyciele, którzy posiadali przeszkolenie wojskowe i organizowali tajne nauczanie. Niektórzy z nich należeli do AK, np. Wacław Granat ("Ryś"), który przed wojną uczył w Publicznej Szkole Powszechnej nr 3. W październiku 1939 r. w Grójcu odbyło się pierwsze konspiracyjne zebranie nauczycieli, którzy stali się pierwszymi członkami grójeckiego oddziału Tajnej Organizacji Nauczycielskiej (TON). Główne zasady tej organizacji polegały na ochronie polskiej kultury przed okupantem, ochronie zbiorów bibliotek, które ukrywano, gromadzeniu podręczników i pomocy naukowych, które potem wykorzystywano w tajnym nauczaniu. Powiatowa Komisja Oświaty i Kultury (PKOiK) przy ZWZ-AK miała nadzorować nauczanie w tajnych placówkach. W Grójcu dobrze rozwinięte było nauczanie na poziomie szkoły średniej. Podczas wojny maturę zdało około 35 uczniów. W okresie wojny na terenie powiatu pracowało 450 nauczycieli, którzy pracowali w szkołach i prowadzili tajne nauczanie.
Jedyną legalną organizacją, która miała swoje przedstawicielstwo w Grójcu była Rada Główna Opiekuńcza (RGO). Otaczała ona opieką uciekinierów z zachodniej Polski zapewniając im odzież opał, żywność i pomoc medyczną. Prowadziła również kuchnię, gdzie dożywiano najbardziej potrzebujących. Środki na działalność Rady przekazywali właściciele folwarków, przedsiębiorcy, samorządy i centrala tej organizacji.

Mieszkańcy okolicznych wsi musieli dostarczać obowiązkowo kontyngenty żywności, którą wytwarzali. Okupant przejął majątki ziemiańskie m.in. w Krobowie, Kobylinie, Skurowie. W odpowiedzi ziemianie założyli tajną organizację "Tarcza". Jej członkowie ukrywali uciekinierów i ludzi prześladowanych przez Niemców. Szczególnie zasłużoną osobą była Justyna Bersonowa z Boglewic, która zatrudniała na terenie swojego majątku członków podziemia. Mieszkańcy Grójca mieli żywność racjonowaną przez kartki, które wydawali Niemcy. Stworzył się tzw ."czarny rynek", gdzie panowały wysokie ceny. Jednak nadwyżki w postaci mąki, kaszy, kartofli, czy mięsa przewożono kolejką do Warszawy.
Źle przedstawiała się również sprawa mieszkań. Mimo, że Żydzi zostali wywiezieni do warszawskiego getta, w budynkach było ciasno. Najlepsze domy zajęli Niemcy, a część pożydowskich rozebrano. Ciasnota sprzyjała rozwojowi chorób, w tym gruźlicy.
W Uleńcu, Woli Worowskiej, Goszczynie utworzono obozy pracy. Ludność polską wywożono także na przymusowe roboty do Niemiec. Ponieważ trudno było skłonić ją do dobrowolnego wyjazdu organizowano łapanki, najczęściej po nabożeństwach lub w dni targowe.

Na początku wojny Grójec zamieszkiwało 5190 Żydów. Na polecenie Niemców utworzyli oni Radę Żydowską (Judenrat), która miała być namiastką samorządu. W listopadzie 1940 r. Niemcy utworzyli getto, które obejmowało tereny ulicy Kościelnej, ogrodzony, ale za jego opuszczenie groziła śmierć. Warunki tam panujące były złe. w jednej izbie zamieszkiwało ponad 15 osób, racje chleba były znikome. Żydów obowiązywał przymus pracy. Wykonywali więc prace porządkowe, drogowe, kanalizacyjne. Budowali również lotnisko niemieckie w Słomczynie. Ludność żydowska uciekała i ukrywała się w okolicznych wsiach. Jeśli jednak schwytali ich Niemcy, zostali rozstrzeliwani, podobny los spotykał polskie rodziny za ich ukrywanie. Getto zlikwidowano w lutym 1941 r., a tamtejszą ludność wywieziono do Warszawy . Znaczna część zginęła w warszawskim gettcie lub w obozach w Treblince i Oświęcimiu. Spośród Żydów grójeckich ocalało około 270 osób.

Rząd polski po przegraniu kampanii wrześniowej nie podpisał kapitulacji. Polska więc oficjalnie była w stanie wojny z agresorem. Jeszcze w trakcie walk powstała Służba Zwycięstwu Polski, która przekształciła się w Związek Walki Zbrojnej, a w 1942 r. w Armię Krajową (AK).
W Grójcu konspiracją wojskową zajmowała się Armia Krajowa. Grójeckie AK prowadziło szkolenie wojskowe członków organizacji, obserwację niemieckiej policji, a przez to chroniło Polaków przed aresztowaniem, kontrolowało przesyłki pocztowe adresowane do Niemców (pracujący tam członkowie AK niszczyli donosy). Obwód AK Grójec -"Głuszec" prowadził łączność konspiracyjną. Działała ona dzięki łącznikom, czyli właścicielom sklepów, restauracji itp. Młodzież należąca do Szarych Szeregów przenosiła zaszyfrowane rozkazy i meldunki, rozprowadzała lokalny tajny tygodnik "Dzwon Polski" ponieważ Niemcy zlikwidowali polską prasę. W 1944 r. organizacja ta liczyła 337 harcerzy na terenie całego powiatu.
Bieżącą walkę prowadziły Sekcje Specjalne AK, nazywane Kedywem. Do ich zadań należało m.in. wykonywanie wyroków śmierci na kolaborantach i Niemcach. W Grójcu zlikwidowano cztery szczególnie niebezpieczne osoby. Ponadto młodzi ludzie Kedywu brali udział w akcjach niszczenia linii telefonicznych, torów kolejowych, palili dokumenty obowiązkowych dostaw rolnych i spisy ludności przeznaczonej do wywiezienia.

Największą akcją zbrojną zorganizowaną przez AK na terenie Grójca było uwolnienie 27 marca 1944 r. więźniów gestapo z budynku "Caritas". Kilka dni wcześniej aresztowany został szef kontrwywiadu Obwodu Grójec kpt. Maciej Gabała (pseud. "Marek"). Decyzją komendanta grójeckiego AK Dionizego Ruska ("Halnego") akcję odbicia "Marka" i innych więźniów należało przeprowadzić szybko, bo Niemcy mogli go przewieźć do Warszawy. Wcześniej rozpoznano miejsce akcji i ustalono liczbę przebywających w Grójcu niemieckich żołnierzy z formacji wojskowych i policyjnych (było ich ok. 660), przygotowano plan akcji. W ataku wzięło udział około 140 żołnierzy Kedywu z różnych ośrodków Okręgu. Nie dotarły jednak grupy z Goszczyna i Tarczyna. Żołnierze AK przerwali łączność telefoniczną i telegraficzną. Wyważyli drzwi i okiennice prowadzące do piwnicy, opanowali ją oraz wyższe kondygnacje poza poddaszem, gdzie bronili się gestapowcy. 19 więźniów wyprowadzono na ulicę, stąd zabrały ich furmanki i wywiozły za miasto. Wśród nich był Maciej Gabała, a także konfident niemiecki, który został później zastrzelony poza miastem. Gdy trwała akcja przy ul. Mogielnickiej pozostałe oddziały AK ostrzelały siedziby schupo, kripo, koszary Wehrmachtu (budynek dzisiejszej Szkoły Podstawowej nr 1). Żadna pomoc nie dotarła więc do siedziby gestapo.
Żaden z AK-owców nie zginął, jednak trzech z nich zostało rannych i opatrzonych w przygotowanych wcześniej punktach sanitarnych. Jeden z więźniów zmarł w kilka dni potem na skutek wcześniejszego pobicia przez Niemców podczas śledztwa. W odwecie za akcję na Caritas Niemcy rozstrzelali w Warszawie 20 zakładników. Niemcy planowali również rozstrzelanie na terenie powiatu grójeckiego 50 Polaków. Tym planom sprzeciwił się jednak starosta Werner Zimmermann. W połowie stycznia 1945 r. Grójec został wyzwolony, a oddziały AK rozwiązane. Wraz z wkroczeniem do miasta wojsk sowieckich rozpoczęły się aresztowania. NKWD zatrzymywały osoby związane z okupantem. członków podziemia oraz działaczy cywilnych i wojskowych przedwojennej Polski. Kierowano ich do obozów przeznaczonych dla jeńców niemieckich, (najbliższy znajdował się w Rembertowie), a potem do obozów pracy w ZSRR. W odpowiedzi w Grójcu powstała komenda powiatowa Ruchu Oporu Armii Krajowej, która walczyła z przedstawicielami władzy komunistycznej. Koniec działalności organizacji nastąpił w 1946 r. na skutek fali aresztowań i likwidacji magazynu broni ROAK przez Urząd Bezpieczeństwa i milicję.

opracowała
Mirosława Krawczak
Bibliografia:
Grójeckie we wspomnieniach..., red. Z. Szeląg, seria I, Grójec 1999
Kalwarczyk G., Dekanat grójecki w archidiecezji warszawskiej, Warszawa 2001
Kępka A., Dzieje Grójca do 1945 roku, Grójec 2006
Nawrocki L., Szkolnictwo, oświata, nauczyciele regionu grójeckiego w latach 1917-1945, Kielce-Grójec 2005
Słownik wiedzy o Grójeckiem z. 2, Grójec 1994; z. 4, Grójec 1996; z. 5, Grójec 1996; z. 6, Grójec 1997; z. 8,Grójec 1999; z. 10, Grójec 2001; z. 11, Grójec 2002; z. 12, Grójec 2003
Świderski H., Okupacja i konspiracja w obwodzie AK Grójec -"Głuszec", Warszawa 1989