zyczeniaWielkanocMGBP

Promocja książki

„Prac na temat bardzo bogatej historii polskiego, w tym grójecko-wareckiego sadownictwa nie jest zbyt wiele. Z olbrzymią radością przyjąłem więc propozycję Pani Beaty Słowińskiej wydania książki opisującej jego początki na ziemiach polskich” – tak w przedmowie do książki „Początki sadownictwa w Grójeckiem” napisał Prezes Związku Sadowników RP, poseł Mirosław Maliszewski.



Autorka gościła w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej 7 maja. Jak zaznaczyła, sama pochodzi z sadowniczej rodziny, stąd jej zainteresowanie tym tematem. Okazuje się, że w przeszłości „sadem” nazywano skupisko kilku drzew posadzonych w pobliżu domostwa, często w otoczeniu roślin ozdobnych i warzyw. Taką właśnie definicję przyjęła autorka i szeroko opisała początki sadownictwa w gospodarstwach chłopskich i majątkach ziemskich, zobrazowała poszczególne fazy jego rozwoju jak i udokumentowała postęp w tej dziedzinie. Teraz trudno znaleźć stare odmiany jabłoni, niewiele przetrwało w instytutach naukowych. Gospodarstwa sadownicze nastawione są raczej na zysk z nowych odmian owoców. Pewien problem stanowiło także terytorialne ujęcie opisywanego regionu. Autorka nie trzymała się ściśle podziału administracyjnego, jako że ten wielokrotnie się zmieniał.
Pisząc tę książkę korzystała z innych publikacji, często były to artykuły prasowe z różnych lat i archiwalia. Nie mogła oczywiście pominąć materiałów, które są w posiadaniu samych sadowników, często ich dzieci i wnuków. Dla ludzi tych stare fotografie, prasowe wycinki stanowią cenną pamiątkę, stąd aby je pożyczyć zdarzało się autorce zostawić coś „pod zastaw”. Procedury korzystania z archiwów także okazały się dość czasochłonne. Jednak wysiłek opłacił się. Mamy książkę, która dotyczy typowo lokalnej gałęzi gospodarki w ujęciu historycznym. Jej nakład właściwie jest już na wyczerpaniu. Część końcówki wydania zakupili bibliotekarze przybyli do MGBP w Grójcu na I Forum Bibliotekarzy.
M.Krawczak